piątek, 28 czerwca 2019

EMPATYCZNY HR? HR PRZYSZŁOŚC?



Jeśli coraz więcej osób uważa, że nadchodzi rewolucja w biznesie oparta na empatii i widzeniu drugiego człowieka, to chcę spojrzeć na tę rewolucję z punktu mojego zawodu i pasji - HR-u. 

"Masz taką fajną pracę"- usłyszałam ostatnio po rozmowie z koleżanką z pracy. 
Widziałam, w jej trakcie, jak jej plecy prostują się, twarz nabiera uśmiechu, a w jej słowach docenianie słyszałam ogrom wdzięczności do tego, co ode mnie dostała. 

Co się stało?

Po pierwsze wysłuchałam ją bez oceny,  nie mówiłam, co jest dobre, a co złe, co bym zrobiła. Pytałam o odczucia, o tym co za nimi stoi, co jest, było dla niej ważne. Mówiła o byciu wysłuchanym, braniu pod uwagę, ale i może przede wszystkim o szacunku. 

Słuchanie jest umiejętnością, którą posiadamy i z której czasem niekorzystamy. My - HR-owcy - także. Ktoś przestawia swój "problem, my podajemy rozwiązanie. W naszej głowie, może też w naszej organizacji jest przekonanie, że od rozwiązań jesteśmy. Inny ktoś opowiada nam o swoim sukcesie, my czasem bardzo chcemy opowiedzieć o własnym. 

A co by było gdybyśmy słuchali do końca? W ciszy na przykład. 


NVC daje opcje na słuchanie oparte na empatii polegające na zgadaniu uczuć i potrzeb rozmówcy. Za jego słowami, zachowaniami, opowieściami słyszymy to, co jest dla niego ważne. To poniekąd przypomina coaching, bo po takim odgadnięciu tego, co ważne, wspieramy naszego rozmówcę (często jedynie pytaniami), co może z tym zrobić, o co zadbać. Nić porozumienia, tak jak na obrazku, tym jest dla mnie wzajemne słyszenie potrzeb.

Niesamowity jest widok, kiedy rozmówca, pracownik, kolega zaczyna widzieć sprawy inaczej, jest nie tylko świadomy tego, co się w nim zadziało, czego mu brakło, co jest dla nie ważne, zaczyna też szukać rozwiązań. Jest właścicielem swoich pomysłów, a gdy ktoś jest twórcą tego co wymyślił, to ma, zdaje mi się, większą chęć realizować je. 

Tak działa empatia w biznesie. Po ludzku słuchamy, pytamy. W swojej pracy opieram się o Model 4 kroków doszukując się tego, co jest obserwacją, faktem, jakie to wywołuje emocje, o jakich ważnych niezaspokojonych potrzebach to mówi i jak można je zaspokoić w przyszłości. 

Taki HR przyszłości widzę - pełen wyciągania z ludzi tego, co jest ich, co jest ich punktem widzenia, ich pomysłem, ich rozwiązaniem. Paradoksalnie te jednostkowe potrzeby naszego coachee/rozmówcy działają na rzecz zespołu czy organizacji przyczyniając się do jasności, współpracy, wzajemnego szacunku i efektywności. 

Co jest dla Ciebie ważne w pracy z ludźmi? Co Ty widzisz jako przyszłość HR?



piątek, 21 czerwca 2019

SOLO PODRÓŻOWANIE - NIECH ŻYJE RÓŻNORODNOŚĆ!

SOLO PODRÓŻOWANIE - NIECH ŻYJE RÓŻNORODNOŚĆ!


W 2018 roku podjęłam decyzję, że pojadę gdzieś solo, sama, po swojemu i dla siebie. Wkurzyłam się na samotność, chciałam sobie udowodnić, że mogę, że umiem, że przeżyję ;-). Nie chciałam już czekać na to, co może się wydarzyć, chciałam to po prostu stworzyć. Kupiłam bilet na Majorkę!

Gdy wracałam w samolocie pewien Pan z Poznania zadał mi pytanie (a widziałam, że korciło go od samego początku by je powiedzieć): "Czy Pani rodzice nie boją się Pani puszczać samej?"
Do dziś zastanawiam się, ile on myślał, że mam lat albo na ile wyglądam 😁

Co dała mi ta podróż?  O tym jest ten post.

Sens, poczucie wpływu, sprawczość, spontaniczność i zabawę. Te potrzeby zaspokajałam. Podejmowałam decyzje szybciej niż na jakiejkolwiek innej podróży(!), wysiadłam w złym miejscu! - nie szkodzi, bo po sekundzie zobaczyłam miejsce wynajmu rowerów i od razu wynajęłam jeden miętowy by ruszyć nad port, chciałam zobaczyć jaskinie, ale nie było do nich dobrego dojazdu, zmieniłam plan i wsiadłam ostatni dzień na cały dzień na kolejny rower opalając przede wszystkim dłonie!

Niech żyje różnorodność!

Po dwóch dniach wycieczki miałam wrażenie, że jestem na Majorce już co najmniej pięć dni. Leciałam balonem, pływałam na statku, opalałam się, jeździłam rowerem, spacerowałam, jadłam pyszności i korzystałam z lokalnych atrakcji na AirBnB. 



Jedną z nich była joga na tarasie w centrum Palmy, tuż przy katedrze, z widokiem na piękne wysokie zielone drzewa. Joga prowadzona przez uroczą Argentynkę tylko dla mnie. Cudowny zapachowy relaks na koniec, całkowity odpoczynek i rozluźnienie mięśni po wielu aktywnościach i niewyspaniu z powodu wczesnego lotu.

Owe atrakcje AirBnB są dostępne w wielu miastach, podczas solo podróżowania są okazją do poznania kogoś lokalnego, zrobienia czegoś ciekawego, pogadania i poznania ludzi, perspektyw.

Kilka dni to ledwo namiastka tego, co niektóre podróżniczki czy podróżnicy przeżywają w ciągu swoich rocznych czy kilkuletnich podróży i jednocześnie ta namiastka jest wystarczająca by poczuć, że jest okej, że jest dobrze, że nic nie muszę, a mogę :)

Życzę każdemu by umiał czasem pójść sam do kina, na obiad albo na wycieczkę. Słyszałam, że to nie jest popularne iść samemu, że to jest poza strefą komfortu, poza wygodą, poza chęcią. A może za tymi niewygodnymi drzwiami jest świat, który oferuje coś ciekawego? Coś czego nie da się odkryć w tłumie..





Na koniec tip dla mnie na przyszłość!
Power bank - nie zapominaj o power banku! Milion fot, bateria się kończy, ale ale jest jeszcze jeden ważny aspekt --> mapy --> bez nich solo trochę ciężko.
(Pojechałam bez power banka, wiec obiady jadłam w restauracjach w środku by mi się telefon ładował podczas posiłku lub oddawałam kelnerom, ale już wiem, że z power bankiem byłoby o niebo swobodniej, bezpieczniej ;))


Dziękuję, że przeczytałaś/-eś.
Co myślisz o takich wycieczkach, podróżach czy wyjściach do kina?
Kama








Co nam daje (nie)ocenianie?

Gdy pierwszy raz spotykasz człowieka, w twojej głowie, być może automatycznie, pojawia się ocena. Być może ten człowiek nie zachował się tak...