poniedziałek, 7 września 2020

Co nam daje (nie)ocenianie?

Gdy pierwszy raz spotykasz człowieka, w twojej głowie, być może automatycznie, pojawia się ocena. Być może ten człowiek nie zachował się tak, jakbyś się tego spodziewał czy spodziewała i ocenisz jego zachowanie jako "irytujące". Może był zmęczony całodzienną podróżą samochodem, może w pracy było zadanie, którego nie zdołał dokończyć. To zmęczenie czy myślenie o pracy przekłada się na to jak się w tej chwili zachowuje. Ty widzisz, że jest "irytujący" Przy następnym spotkaniu ten sam człowiek nie myśli o pracy a jego ciało i umysł są wypoczęte. Pamiętasz jednak swoją opinię o nim - był, to i jest, "irytujący". Być może tym razem zachowuje się inaczej, rozmawia z Tobą, uśmiecha się, jest ciekawy, co wydarzyło się ostatnio w Twoim życiu, żartuje. Ty jednak już jesteś więźniem swojego osądu. "On jest irytujący." 

Ocenianie pomaga nam odnaleźć się w świecie. Oceniamy bo to jest naturalne, bo pomaga nam to podejmować decyzje, tłumaczymy ocenianie, gdy się inspirujemy innymi (lub do innych porównujemy). I ten naturalizm często zapomina, że formułowane opinie "ad hoc" nie zawierają logicznego myślenia i obiektywizmu. 

"(...) mamy tak silny mechanizm oceniania, który jest bardzo pomocny i np. pomaga nam podejmować decyzje, kiedy mamy mało czasu lub mało danych, ale mamy także inny mechanizm: mianowicie rozum, czyli inaczej świadomą analizę poznawczą - która jest mechanizmem wolniejszym i wymagającym większej dawki informacji - ale za to, może być bardziej trafny" (Michał Czakon, jakdzialacskutecznie.pl) 

Przez ocenę:

- możemy czuć się lepsi od innych przez chwilę, chwilowo poczujemy ulgę. 

- możemy połączyć się z grupą, która odrzuca jakąś ideę lub inną grupę; finalnie szukanie wspólnoty przez dzielenie nie będzie zbyt trwałe.

- wyrażamy jakąś emocję lub potrzebę, które albo nie jesteśmy świadomi w danym momencie, albo nie umiemy jej wyrazić inaczej. 

Oceny, interpretacje i osądy to próby wyrażenia naszych niezaspokojonych potrzeb. Nie są złe same w sobie, bywają jednak szkodliwe dla relacji. Gdy oceniamy, zmniejszamy szansę na współpracę, na zmianę, na kontakt, na dobrą relację. Ocenianie oparte jest o nasze doświadczenie, to tak naprawdę porównywanie się do kogoś lub czegoś. Pojawiają się myśli i słowa typu "lepszy" i "gorszy". Często związane z tym, czego doświadczyliśmy w dzieciństwie i normami społecznymi, w których żyliśmy, żyjemy, bo co to znaczy "zachowywać się poprawnie", każdy z nas ma teraz w głowie jakiś pomysł, jak "powinno się" zachowywać dziecko w szkole, przy stole, pracownik czy szef. 

Popatrz z drugiej strony: co się dzieje z Tobą, gdy słyszysz negatywną ocenę na swój temat (lub na temat kogoś, kto tak jak Ty jest rodzicem, szefem, kierowcą, uczniem, studentem etc.)? Czy chcesz się wycofać z rozmowy albo z relacji, czy chcesz walczyć, zadbać o swoją rację? Oceny utrudniają dogadanie się, zmniejszają otwartość, prowadzimy wówczas płytsze konwersacje a mniejsze zaufanie lub jego brak, także w biznesie, w Twoim zespole, mogą wpływać na efektywność i zaangażowanie zespołu.

Od czego zacząć? 

- łap się na ocenianiu, zobacz, co tak naprawdę widzisz lub słyszysz, przerwij gonitwę myśli. 

- gdy już "złapiesz" swoją ocenę, pomyśl czemu ona służy, o co chciała zadbać? Bo o coś dba.

- zidentyfikuj potrzebę i obmyśl, jak ją zaspokoić w sposób służący i Tobie, i relacjom z innymi.

Nie chodzi o to by całkowicie skasować ocenianie, ale o to by zauważać, że oceny nie opisują całego świata. Na początek wystarczy zauważenie, czy to co myślę lub mówię, to to co widzę i słyszę, czy to co jak to interpretuje. Bo kiedy słyszysz "ci ludzie nie nadają się do pracy w naszej firmie" to czy może chodzi o to, że w tym miesiącu zadania nie zostały dokończone, albo nowi członkowie zespołu nie wykonali jakiegoś zleconego zadania? 

Kiedy zobaczysz się dokładnie stało, po pierwsze wyjdziesz ze spirali osądów, nakręcania się na negatywne myślenie o danej osobie, projekcie czy sytuacji, po drugie zobaczysz swoje możliwości - feedback, nowa rekrutacja, przyjrzenie się procesowi wdrożenia i uczenia nowych to tylko kilka przykładów, jakie działania mogą się kryć pod hasłem "oni się nie nadają". 


Niekorzystanie z ocen na rzecz zauważania tego, co widzisz, słyszysz, czytasz, jest jak praktykowanie wdzięczności. Gdy zaczniesz zauważać swoje otoczenie okiem kamery (która sama z siebie nigdy nie ocenia, po prostu pokazuje to, co filmuje lub fotografuje) masz szansę widzieć świat mniej negatywnie. 

Świat bez ocen to świat bardziej otwarty.

Świat bez ocen to głębsze relacje.

Świat bez ocen to dystans i mniejsza wrażliwość na oceny innych.

Fakty to to, co widzisz, słyszysz, co zostało zrobione lub niezrobione, co powiedziała druga osoba lub zrobiła. Na warsztatach spotykam się z zaprzeczeniem sensu rezygnacji z ocen, spotykam się z trudnościami w przekształcaniu interpretacji w fakty i jednocześnie spotykam się z refleksją i nadzieją, że gdy zmienimy część ocen na fakty, zaczniemy się szybciej dogadywać i znajdywać szybciej rozwiązania.

Kama Lachowicz

środa, 12 sierpnia 2020

Mów swoim głosem - fotorelacja

Mów swoim głosem - warsztat komunikacji empatycznej i jogi drogą do wyrażania swoich potrzeb.


W pierwszy weekend sierpnia wraz z Olą Dul z Fit Street Travel zorganizowałyśmy wyjazd łączący pracę z ciałem, umysłem i sercem. 

Spotkałyśmy tam kobiety, które pragnęły odpocząć od zgiełku codzienności, poćwiczyć jogę a przy okazji .. mówić swoim głosem. 

Warsztaty zaczęłam od integracji, zapoznania się, z każdym pytaniem, z każdą rozmową dziewczyny dowiadywały się o sobie coraz więcej, na koniec dnia przeczytałam chińska bajkę, która była okazją do rozmowy o zmianach, o tym, co warto zmienić już teraz, co chcemy zmienić. Każda oczywiście ma swoją własną historię. 

Drugi dzień warsztatów oparłam o pierwsze trzy kroki Modelu 4 kroków NVC - obserwacje, uczucia, potrzeby. Bardzo lubię wprowadzać osoby w patrzenie na świat przez pryzmat obserwacji, nie osądów, uczuć, nie myśli, potrzeb, nie strategii. 

Warsztat odbył się w przepięknej okolicy góry Ślęży w Zielonym Wzgórzu w Sultistrowiczkach. Wyobraźcie sobie poranny zapach drzew, wieczorny szum wiatru, spokój zapalonych świec, zapach kawy przy śniadaniu, kolorowe dania na obiad i dodajcie do tego multum rozmów o sobie, o życiu, o potrzebach, wątpliwościach, nadziejach i czasem bezsilności. Taki był ten wyjazd. Moje marzenie. Połączyć pracę nad komunikacją z ciałem.

Jogę komunikacji czyli czakry gardła poprowadziła Olahttps://www.facebook.com/fitstreet/ - dziękuję Olu, że zgodziłaś się ze mną zorganizować ten weekend. Gdyby nie Ty, byśmy nie przeżyły magicznego weekendu pod Ślężą z niesamowitymi kobietami. 

Pełna zachwytu i wdzięczności jestem też dla Maćka Czemplika z https://www.facebook.com/czemplikmusic, który podczas sobotniej jogi zagrał dla nas na żywo delikatną wrażliwą nutę. To było niesamowite!

Relację fotograficzną przygotowała Patrycja Mazurek-Pięta: https://www.facebook.com/PatrycjaMazurekPietaFoto - Patrycjo, dziękuję za piękne ujęcia spokoju, radości, zamyślenia... dziękuję, że to uchwyciłaś.

Pełna wdzięczności i spełnionych potrzeb pozostawiam tu Wam, nam relację fotograficzną. Magia, po prostu natura i magia 💚
















































Pełna wdzięczności dla odwagi, wrażliwości i zaufania uczestniczek, 

Kama

https://www.facebook.com/KamaLachowicz/

sobota, 2 maja 2020

Pierwsze razy | Potrzeba uczenia się

Dwa tygodnie temu miałam okazję pierwszy raz prowadzić zajęcia dla studentów przez internet. Po pierwsze czułam ogromną ekscytację, z jednej strony byłam mega pozytywnie nastawiona do tego, że będę na wizji, jednocześnie zaniepokojona czy dam radę poprowadzić je w ciekawy angażujący sposób.

Z pomocą przyszła mi aplikacja https://www.mentimeter.com/, w której bardzo prosto przygotowałam pytania do uczestników i miejsce na ich krótkie przemyślenia i wkład.

Zaczęłam od zapytania ich jak się mają i co im obecnie przeszkadza lub pomaga w nauce zdalnej. Nie zabrakło pytania o aktualne samopoczucie związane z obecną sytuacją. Chciałam wiedzieć, jak się mają ludzie z którymi spędzę kolejne kilka godzin.



Mentimeter świetnie sprawdza się do pytania o samopoczucie. W wersji bezpłatnej do wyboru jest wiele opcji:


Narzędzie jest intuicyjne, wystarczy założyć konto i działa!

Skorzystałam także z chmury słów i zapytałam uczestników jak postrzegają pojęcie zespołu. Wyszło świetnie, slajdy angażowały większość osób, a w podsumowaniu była informacja, że narzędzie wzbudziło zachwyt. 


Mam ogromną potrzebę rozwoju i robienie nowych rzeczy mi ją zaspakaja. Z jednej strony ja się przygotowuję - uczę się, z drugiej strony mam okazję, bo każdy nowy warsztat czy trening 1-1 to okazja dla mnie do zrozumienia jakiegoś tematu jeszcze głębiej. Finalnie realizuje się moja potrzeba dzielenia się i wzbogacania życia innych poprzez to, co robię, gdy pokazuję, wyjaśniam, opowiadam.

Tych z Was, co uczą, przekazują wiedzę lub prowadzą spotkania, zachęcam do zapoznania się z mentimetrem. Narzędzie dla waszego respondenta/uczestnika jest jeszcze prostsze. Uczestnik bierze telefon do ręki, wchodzi na stronę menti.com i wpisuje tam kod, który Wy mu podajecie (widzicie go u siebie na panelu - sześć cyfr). Efekty, jeśli włączycie stronę www z danym slajdem i udostępnicie ekran uczestnikom spotkania, są dla nich widoczne. 

Ponadto czuję ogromną wdzięczność, że w czasach pandemii mam okazję i szansę doszkalać się, uczyć i doświadczać nowych, dla mnie, form edukacyjnych.

Tych, co mają potrzebę uczenia się empatii, komunikacji i pracy z zespołem, zapraszam do indywidualnych treningów 1-1 - razem możemy więcej niż osobno :)



Co nam daje (nie)ocenianie?

Gdy pierwszy raz spotykasz człowieka, w twojej głowie, być może automatycznie, pojawia się ocena. Być może ten człowiek nie zachował się tak...